Strona 1 z 2
Husqvarna Wr 250
: ndz, 27 kwie 2008, 16:08
autor: stolarz1991
Tak jak w temacie interesuje mnie opinia najlepiej użytkowników danego motocykla.Wszystkie informacje sie przydadzą. Dodam ze interesuje mnie rocznik 00' gdyż taką mogłbym kupić
Jak jest z awaryjnością?Co ile trzeba wymieniac tłok itp wiem ze to nie full cross ale jednak......, jak z częsciami ,co sie lubi psuć, ile pali, jak sie jeździ dosłownie każda informacja mnie interesuje.
Z góry dziękuje za odpowiedz.
Re: Husqvarna Wr 250
: ndz, 27 kwie 2008, 16:43
autor: Fajka
Serwisówka mówi, że tłok co 16 mth. Ściagnij sobie serwisówkę i w tabeli jest podane co wymienić, co sprawdzać i po jakim czasie. Będziesz miał już parę danych.
Tutaj szukaj:
-
kliknij
Re: Husqvarna Wr 250
: ndz, 27 kwie 2008, 17:09
autor: stolarz1991
Ciekawe przesierz nawet w fullcrosie w secie co 30-50 mth sie wymienia.A to po pierwsze enduro a po drugie 250-tka.
Coś albo źle przeczytałeś albo jakies głupoty piszą.
Ale dzieki za odpowiedz.
Re: Husqvarna Wr 250
: pn, 28 kwie 2008, 22:32
autor: Pacher
w secie po 50h to się wymienia tłok ale chyba już złączony z cylindrem

a co do Husqvarny bardzo przyjemny sprzęt, fajnie ciągnie od dołu jak na 2t, niby awaryjny tak samo jak wszystkie, ale poszukaj użytkownika grzesiek3210 a on opisze Ci jakie cuda dzieją się u Niego w dokładnie takim sprzęcie...
Re: Husqvarna Wr 250
: wt, 29 kwie 2008, 19:31
autor: Fajka
Chyba dobrze przeczytałem ?
Re: Husqvarna Wr 250
: wt, 29 kwie 2008, 19:58
autor: stolarz1991
Dobrze dobrze przeczytałeś ale , aż nie chce mi sie wierzyć, że ktoś wymienia co 16mth tłok( nie licząć zawodowców)
Re: Husqvarna Wr 250
: wt, 29 kwie 2008, 20:19
autor: Fajka
Zgadzam się z Tobą. Każdy szuka jakiegoś obejścia aby dłużej pośmigać bez wkładania kasy. Czasami jak przeglądam serwisówke to niektóre rzeczy mi nie pasują ale ktoś ją w jakiś celach stworzył.
Re: Husqvarna Wr 250
: wt, 29 kwie 2008, 20:57
autor: stolarz1991
Wg mnie myśle że z dwa sezony bez wymiany tłoka itp przejezdzi taka wr-ka zwłaszcza ze nie jest to fullcross.Jakie jest wasze zdanie??
A jeszcze takiego małego OT walne. Wybieram motor między wr 250 a exc 250 . i nie wiem co wybrać. Bo husqe do 8 tys dostane w bd stanie wizualnym i chyba technicznym ( zreszta nie wiadomo-loteria) a ktm za 8 to dostane w stanie dobry z - .porownująć te same silniki(chodzi mi o 2t w 250) i roczniki. DOdam jeszcze ze moto musi byc zarejstrowane.
Stąd moje pytanie dotyczące Husqvarny.
Re: Husqvarna Wr 250
: śr, 30 kwie 2008, 01:37
autor: grzesiek3210
Gajowy miał huskę i z tego co rozmawialiśmy przez telefon to ją dobrze wspomina. Mój egzemplarz był trochę zaniedbany i kosztowało mnie sporo nerwów i pieniędzy aby wszystko grało.Czekam teraz na kpl. sprzęgło które lada dzień ma być w Polsce i myślę że to już koniec niespodzianek.Sprzęt naprawdę przyjemny tylko tak jak z każdym sprzętem...zależy jak ktoś dbał wcześniej.Pacher MIAŁ KTMa z 94r w którego lał tylko paliwo i HEJA ale to był ewenement bo motocykla w takim stanie WIZUALNYM I TECHNICZNYM ciężko znaleźć...nawet jeżeli byśmy szukali w 3-4 letnim sprzęcie.Mimo,że mój sprzęt był 6 lat młodszy to ja miałem więcej problemów...między innymi przez patenty poprzedniego właściciela.Także szukaj tego co w lepszym stanie.
Re: Husqvarna Wr 250
: śr, 30 kwie 2008, 10:31
autor: gajowy
Faktycznie bardzo dobrze wspominam Husqę WR 250, to prawda.
Ceny części byly lepsze niż w KTM (a mialem dosć długo KTM`a), bardzo dobry zawias, zwrotność i genialna charakterystyka silnika.
Wziąłbym Husqę, szczególnie jeśli w lepszym stanie.
Tłok i korba są w cenach ident. jak do KTM.
Re: Husqvarna Wr 250
: czw, 31 lip 2008, 08:27
autor: sirant
Chłopaki z tą wytrzymałością silnika trochę błądzicie.....Mam Wr-kę kupioną jako nową u Zycha w 2006 roku.
Do tej pory przejechałem nią ponad 2000 km ( 70 mt/h) i nic przy niej nie robiłem.Silnik pracuje jak zegarek odpala za pierwszym razem. Jeżdżę niż wyłącznie w terenie - Beskid Wyspowy ( Myślenice, Dobczyce pod Krakowem). Co prawda nie jestem zawodnikiem, ale moto chodzi często w trudnym terenie. Kolega ma WR 125 z przebiegiem 4500 km bez wymiany tłoka.Silnik w wyczynowym enduro takim jak WR 250 powinien wytrzymać ok. 8000 km bez remontu. Po tym przebiegu wymienia się tłok plus korbę. Samego tłoka nie warto bo korby lubią się czasem urywać wiadomo z jakim efektem;(
Wymiana tłoka po 16 mt/h jest bez sensu!!!! Husqvarna w WR 250 zaleca przegląd co 25 mt/h.......
Co do jakości Husky słyszałem różne opinię, ale ich nie potwierdzam. Moja sprawuje się bez zarzutu.
Zresztą jeżeli cos kosztuje 30% taniej od konkurencji to trudno się do tego odnosić ( zapłaciłem 18 000 zł za nowy motocykl, a w tej chwili można kupić 450 tkę - za ok 22 000 zł). Jak ktoś porównuje motocykl za 18-22 tzł do Yamahy albo KTM za ponad 30 tzł to sorry takie porónanie jest wiadome.
Nie ma co bać się trwałości silnika w WR - ce. Zresztą w razie czego remont (Nicasil + tłok+korba ) to koszt ok 1400 zł.
Za tyle nie zrobi się nawet remontu głowicy w silniku 4T!
Warto natomiast lać dobry olej i dbać o częste czyszczenie filtra powietrza ( b. ważne). Wtedy silnik powinien napradę długo pojeździć.
Uwaga!Wszyskie spostrzeżenia nie odnoszą się do gości typy Tadek Błażusiak i Bartek Obłucki ( ich 2 T napewno nie wytrzymują 8000 km;)
Re: Husqvarna Wr 250
: czw, 31 lip 2008, 23:16
autor: Setyk
Witam, rowniez jestem zadowolony z WRki posiadam wyzej juz wspomniana maszynke od Gajowego. Wspanialy motor. W silniku nic nie robilem za wyjatkiem scietego klinu magneta tak ze leje paliwo i reszte czynnosci zwiazanych z eksploatacja, ktore trzeba robic i maszynka cyka jak trzeba ;D
Polecam kazdemu.