Strona 1 z 1
Motor podnoszony po upadku.
: sob, 29 sie 2009, 21:43
autor: MyWooz
Witajcie, ciekawi mnie, dlaczego przy wypadku motoru ( i wywróceniu go na poziom ) cały czas chodzi, natomiast gdy go podniesiemy, to się gasi

Pytania chyba takiego nie było ( przynajmniej trudno by znaleźć ).
I dlaczego trzeba go podnieść, coś się zaleje? paliwo wejdzie gdzie nie trzeba?:)
Pozdrawiam
Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 30 sie 2009, 10:45
autor: kaczor01
Jak go nie podniesiesz to ci paliwo ucieknie i na czym bedziesz jezdził? :axe: xD jak jest w poziomie to tylne kolo nie dotyka podloza i jak np jedziesz na 2 i zaliczysz szmate to kolo sie powoli kreci a jak go podniesiesz to kolo sie poprostu blokuje sie o ziemie

Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 30 sie 2009, 13:35
autor: edekZ
Kiedy się przewrócimy, a motor leży na boku to koło swobodnie, bez żadnego nacisku pomalutku się kręci, a silnik dalej pracuje. Jeśli natomiast podniesiemy motor bez sprzęgła, to koło sie zablokuje i przydusi nam silnik, co spowoduje zgaśnięcie motoru. Dlatego podczas podnoszenia, zanim koło zetknie sie z podłożem należy wcisnąć sprzęgło, aby nie zdusić motoru.
Jeśli masz za wiele paliwa, to nie musisz motoru podnosić, a co tam niech sobie leży i odpoczywa

. Tylko ,że przez przelewy w gaźniku będzie uciekało Ci paliwo, a tego chyba nie chcesz.
Ps. Piszę na podstawie mojego 2T.
Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 30 sie 2009, 13:41
autor: Pharah
Jedziesz jedziesz gleba ... motor upada na bok i tylne koło jest w górze na biegu i się kręci ... gdy postawisz motor koło się zatrzymuje a że nie ma gazu to motor gaśnie ... i tak jak się motor przewróci to się zalewa. Jak chcesz żeby ci moto nie zgasło jak podnosisz musisz go podnosić ze sprzęgłem.
Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 30 sie 2009, 20:39
autor: Kry_KTM2504t
A motor trzeba podnieść szybko bo np. przez korek baku ucieka benzynka i moze ci polecieć na rozgrzaną rurę (głównie w 4t) i moze być nie bespiecznie pozatym moze ci uciekać płyn z chłodnicy przez przelew ... i pewnie jest jeszcze cos czego nie wymieniłem ale porostu tak sie robi upadasz jestes cały to pierwsze co robisz podnosisz motor ... no chyba ze masz powazny upadek no to wiadomo olewka na motor ...
Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 1 sie 2010, 17:31
autor: Rafix661
czy zdarzylo sie wam,ze motor wam upadl i manetka odkrecona na full wbiła sie do ziemi i motor chodzil jeszcze w tym polozeniu dobrą chwile?? czy moze sie cos uszkodzić w takim przypadku... Kumpel twierdzi ze to bylo powodem remontu j ego silnika-nie wiem czy to prawda,czy zbieg okolicznosci,ale tak z ciekawosci chcialem zapytac jakie macie zdanie na ten temat..
Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 1 sie 2010, 21:21
autor: arturM
ja tak mialem w moim kx ale nic sie nie stalo, szybko wstalem i podnioslem moto

Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 1 sie 2010, 22:39
autor: sebek1516
Ciekawy temat bo kazdy sie powtarza i dodaje niewiele a Pharah to chyba tylko posty nabija, więc moze niech kolejni nie piszą znowu wszystkiego od początku.
Tak zdarza się taka sytuacja i jeżeli poleży trochę na manetce odkręconej do końca to może sie zatrzeć. Nie wiem jak długo i wole nie próbować

Re: Motor podnoszony po upadku.
: ndz, 1 sie 2010, 23:33
autor: WLD_Wlodi
Rafix661 pisze:czy zdarzylo sie wam,ze motor wam upadl i manetka odkrecona na full wbiła sie do ziemi i motor chodzil jeszcze w tym polozeniu dobrą chwile?? czy moze sie cos uszkodzić w takim przypadku... Kumpel twierdzi ze to bylo powodem remontu j ego silnika-nie wiem czy to prawda,czy zbieg okolicznosci,ale tak z ciekawosci chcialem zapytac jakie macie zdanie na ten temat..
Dobrą chwile czyli ile ? 5 minut? 10 minut? Rozumiem że chodzi o4T?
Re: Motor podnoszony po upadku.
: pn, 2 sie 2010, 00:15
autor: superpimp
ja nie mogę to jest jakieś 5,10,15 albo nie wiem co każdy jeden pisze identycznie to samo nabijanie postów , no chyba że to co innego ,,.,,, ja bym na miejscu moderatora dał ostrzeżenia Osobiście jestem pod wpływem środka odurzającego ŻUBR i niestety jak to widzę to same słowa na K i P i takie tam mi przychodzą od głowy...
A co do tematu , to nie prawda że motor gaśnie tylko od tego iż nie wcisniemy sprzęgła.
Mi osobiście gasł też po podniesieniu pracującego leżącego na luzie na ziemi , po prostu czasem pływaki zawieszą bo cały czas lało przez przelew i po wypionowaniu odcina dopływ i motor gaśnie.
Re: Motor podnoszony po upadku.
: pn, 2 sie 2010, 17:01
autor: Rafix661
tak chodzi o 4t... nie wiem dokladnie ile mu leżał na tej ziemi,ale fakt faktem chyba po tej akcji cos niedobrego mu sie porobiło w silniczku :/.
Nie wiem jak tam inni,ale ja jak juz zalicze glebe,i nie mam sił zeby moto od razu poderwac z ziemi,to staram sie od razu zgasić maszyne,tak w razie W!
Re: Motor podnoszony po upadku.
: pn, 15 sie 2011, 21:54
autor: mateuszvs
rzeczywiście więcej spamu niż treściwych info...
Ja dodam apropo zatarcia silnika.
Oczywiście że jest taka możliwość, każdemu kto posiada 4sówa polecałbym (jeśli akcja nie dzieje się na torze i nie liczą się ułamki sekund) zgaszenie motocykla po glebie i to jak najszybciej:)
często gęsto smok olejowy jest wtedy nad poziomem oleju i pompa lubi się zapowietrzyć. Nawet jak postawimy motocykl do pionu to nie zawsze zassie on od razu olej, a wiadomo co się dzieje gdy silnik chodzi bez smarowania.
Przez 10 sek nic się jeszcze nie powinno stać o ile silnik pracuje na jałowych obrotach a nie z odkręconą manetką
Najlepiej zgasić i kopnąć z 5-10 razy na wyłączonym zapłonie, żeby mieć pewność że pompa nie jest zapowietrzona
